Marcin Bartyński

radca prawny

Pomagam rodzicom w ich zmaganiach z Sanepidem i wojewodą. Piszę zarzuty i zażalenia. Sporządzam skargi do sądów administracyjnych...
[Więcej >>>]

Zgłoś sprawę

Po odbytej wizycie kwalifikacyjnej przed szczepieniem warto poprosić o wgląd do dokumentacji medycznej z badania. Czasem okazuje się, że jej treść odbiega od faktycznego przebiegu wizyty.

Co może zatem zrobić rodzic, który zorientuje się, że dokumentacja medyczna zawiera błędy?

Wniosek o sprostowanie dokumentacji medycznej

W pierwszej kolejności rodzic może żądać sprostowania dokumentacji medycznej. Lekarz uznający wniosek o sprostowanie za uzasadniony, dokona sprostowania w sposób następujący:

  • skreśli błędny wpis,
  • zamieści adnotację o przyczynie błędu oraz datę i oznaczenie adnotacji o przyczynie błędu.

Błędna jest zatem praktyka niektórych placówek usuwania błędnych wpisów w taki sposób, żeby z usuniętymi wpisami nie można było się zapoznać.

Zawiadomienie organów ścigania o fałszowaniu dokumentacji medycznej

W skrajnych przypadkach rodzic może rozważyć złożenie zawiadomienia o poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej. Warto jednak dwa razy zastanowić się, zanim poskarżymy się prokuratorowi na lekarza, bo złożenie fałszywego zawiadomienia też jest przestępstwem.

Pozew o zobowiązanie do złożenia oświadczenia

Co można zrobić, jeżeli lekarz odmówi uwzględnia wniosku rodzica? Przepisy nie przewidują wprost, w jaki sposób można dochodzić na drodze sądowej sprostowania dokumentacji medycznej.

Mec. Daniel Anweiler na swoim blogu o odszkodowaniach za błędy medyczne wskazał na możliwość złożenia pozwu o zobowiązanie do złożenia oświadczenia. O ile sąd uznałby tą drogę sprostowania dokumentacji za dopuszczalną, to prawomocny wyrok zastępowałby błędny wpis lekarza.

Jednak droga do uzyskania korzystnego wyroku byłaby bardzo trudna, bo to rodzic musiałby udowodnić, że wpis lekarza jest błędny.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Bardzo mnie poruszają sytuacje, w których rodzice wykorzystują swoje dzieci do rozgrywek między sobą. Np. w trakcie postępowania rozwodowego zrobią wszystko, żeby zaszkodzić drugiej stronie, nawet gdyby miało na tym ucierpieć dziecko.

Czasem jednym z pól walki staje się kwestia szczepień dzieci. Bywa tak, że do tej pory jedno z rodziców w ogóle nie interesowało się synem lub córką. A przy okazji konfliktu nagle przypomina sobie, że dziecko jest niezaszczepione. I chowa książeczkę zdrowia przed swoim współmałżonkiem i oznajmia mu (nie bez złośliwości), iż zaprowadzi dziecko na szczepienie.

Co w takiej sytuacji ma zrobić rodzic, który na szczepienie nie wyraża zgody?

Jest to trudna sytuacja. Przyjmuje się, że co do zasady szczepienie jest zabiegiem małoinwazyjnym, na który wystarczy zgoda tylko jednego z rodziców. Teoretycznie wystarczy więc zgoda tego rodzica, który do tej pory przejawiał małe zainteresowanie w sprawach zdrowotnych swojego dziecka. I np. nie wie, czy i na co jest uczulone (w tym miejscu przypominam, że przeciwwskazaniem do podania jednej ze szczepionek jest uczulenia na białko jaja kurzego).

Jest to trudna sytuacja, jednakże nie jest to sytuacja bez wyjścia. Podpowiem teraz, co musi zrobić rodzic, który nie chce, żeby dziecko tak pochopnie zostało zaszczepione.

Otóż ten rodzic, który nie wyraża na szczepienie zgody, powinien poinformować lekarza o swoim sprzeciwie. Sprzeciw można załączyć do karty uodpornienia. Jeżeli lekarz wie o sprzeciwie jednego z rodziców, nie ma prawa poddać dziecka zabiegowi medycznemu.

Jednak na tym sprawa się nie skończy. Zapewne drugi rodzic wystąpi do sądu opiekuńczego o wyrażenie zgody na szczepienie. Bo tak właśnie jest, że w razie braku porozumienia pomiędzy rodzicami w istotnych sprawach dziecka rozstrzyga sąd opiekuńczy. O braku zgody nawet lekarz może poinformować sąd opiekuńczy.

No i należy przygotować się na batalię z Sanepidem. Dlatego warto, żeby sprzeciw wysłany do lekarza był stonowany, aby później ułatwić walkę z Sanepidem w sądzie administracyjnym.

Może jednak udałoby się usiąść razem i po prostu wymienić się argumentami? Dla dobra dziecka.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Z relacji rodziców wynika, że Sanepidy są bezlitosne i nakładają grzywny nawet wtedy, gdy lekarz nie przeprowadzi rzetelnie badania kwalifikacyjnego.

Rodzic stawia się na badanie kwalifikacyjne, które często ogranicza się jedynie do osłuchania dziecka. Lekarz nie przeprowadza nawet wywiadu i wpisuje do dokumentacji, że dziecko nadaje się do szczepienia. Rodzic buntuje się, żąda, żeby lekarz przeczytał ChPL i wykluczył przeciwwskazania. Lekarz twierdzi, że nie da się wykluczyć przeciwwskazań (a nie przeprowadza nawet wywiadu) i tylko pyta: „szczepimy czy nie szczepimy?”.

Z oczywistych względów rodzic odmawia wyrażania zgody i sprawa trafia do Sanepidu. Mama albo tata pisze Sanepidowi, że lekarz nie przeprowadził badania kwalifikacyjnego jak należy, a Sanepid w odpowiedzi żąda zaświadczenia stwierdzającego przeciwwskazania i odraczającego obowiązek szczepień.

A jak rodzic ma takie zaświadczenie przedstawić, skoro lekarz stwierdził, że nie ma możliwości wykluczyć przeciwwskazań?

W efekcie sprawa kończy się grzywną. No i rodzic staje bezradny wobec tej całej machiny urzędniczej.

Jednak już niedługo zacznie się kształtować nowa linia orzecznicza Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Tam bowiem trafiają i będzie trafiać coraz więcej skarg rodziców na grzywny. Pytanie, czy sąd administracyjny stanie po stronie dzieci? Czy będzie uwzględniać to, że niekiedy sposób przeprowadzania badań kwalifikacyjnych przed szczepieniem woła o pomstę do nieba?

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Jakie są rodzaje NOPów?

Marcin Bartynski25 maja 2019Komentarze (0)

Kilka lat temu Minister Zdrowia wydał rozporządzenie ws. niepożądanych odczynów poszczepiennych (czyli NOPów).

Samo rozporządzenie reguluje procedurę zgłaszania NOPów do Sanepidu. Natomiast załącznik do rozporządzenia określa ich rodzaje.

Rodzaje NOPów

Rozporządzenie dzieli NOPy na:

  1. ciężkie,
  2. poważne,
  3. łagodne.

Zgodnie z definicją zawartą w rozporządzeniu ciężki NOP to taki odczyn, który zagraża życiu i może:

  • wymagać hospitalizacji w celu ratowania zdrowia,
  • prowadzić do trwałego ubytku sprawności fizycznej lub umysłowej,
  • kończyć się śmiercią.

Natomiast poważny NOP to taki odczyn, który charakteryzuje się dużym nasileniem objawów w postaci znacznego obrzęku kończyny, silnego jej zaczerwienienia, ale:

  • nie wymaga hospitalizacji,
  • nie prowadzi do trwałego uszczerbku na zdrowiu,
  • wreszcie nie stanowi zagrożenia dla życia.

Trzeci rodzaj NOP – określany jako łagodny – nie ma szczególnie dużego nasilenia, a charakteryzuje się występowaniem:

  • miejscowego obrzęku kończyny,
  • silnego zaczerwienienia,
  • gorączki.

Dalej rozporządzenie wymienia szczegółowe kryteria i rodzaje NOPów:

  1.  po pierwsze – odczyny miejscowe, w tym odczyny miejscowe po szczepieniu BCG:
    • obrzęk,
    • powiększenie węzłów chłonnych,
    • ropień w miejscu wstrzyknięcia;
  2. po drugie – niepożądane odczyny poszczepienne ze strony ośrodkowego układu nerwowego (OUN):
    • encefalopatia,
    • drgawki gorączkowe,
    • drgawki niegorączkowe,
    • porażenie wiotkie wywołane wirusem szczepionkowym,
    • zapalenie mózgu,
    • zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych,
    • zespół Guillaina-Barrégo;
  3. na koniec – inne niepożądane odczyny poszczepienne:
    • bóle stawowe,
    • epizod hipotensyjno-hiporeaktywny,
    • gorączka powyżej 39°C,
    • małopłytkowość,
    • nieutulony ciągły płacz,
    • posocznica, w tym wstrząs septyczny,
    • reakcja anafilaktyczna,
    • reakcje alergiczne,
    • uogólnione zakażenie BCG,
    • wstrząs anafilaktyczny,
    • zapalenie jąder,
    • zapalenie ślinianek,
    • porażenie splotu barkowego,
    • inne poważne odczyny występujące do 4 tygodni po szczepieniu.

NOPem jest każde zaburzenie stanu zdrowia, które wystąpiło do 4 tygodni od podania szczepionki

Wynika to przede wszystkim z rozporządzenia. Ustawa również wskazuje jedynie na związek czasowy pomiędzy zaburzeniem stanu zdrowia a podaniem szczepionki. NOP może być wynikiem zarówno:

  • indywidualnej reakcji organizmu,
  • jaki i błędu w podaniu szczepionki,
  • a nawet zjawisk od szczepienia niezależnych, a tylko przypadkowo pojawiających się po szczepieniu.

Lekarz ma obowiązek zgłosić NOP

Jeżeli lekarz rozpoznaje lub podejrzewa NOP, ma to obowiązek zgłosić do Sanepidu. Niewykonanie tego obowiązku jest wykroczeniem. A jest wykroczeniem zapewne dlatego, że utrudnia lub nawet uniemożliwia Sanepidowi nadzór epidemiologiczny.

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Ponad rok temu w programie „Pytanie na śniadanie” gościła mama, która opowiedziała historię swojej córki.

Otóż u 9-letniego dziecka zdiagnozowano w szpitalu celiakię. Później – po wyjściu ze szpitala – na wizycie kwalifikacyjnej lekarz stwierdził brak przeciwwskazań i dziecko zaszczepił. Jakieś dwa tygodnie po szczepieniu zaczęły się pojawiać u dziecka niepokojące objawy: zaburzenia koordynacji, wiotkość mięśni. Objawy cały czas się pogłębiały, dziecko nawet miało problemy z utrzymaniem koordynacji. Dziecko ponownie trafiło do szpitala, tym razem na oddział neurologiczny.

W szpitalu stwierdzono gorączkę reumatyczną, uszkodzenie zastawki w sercu.

Mama informowała wszystkich lekarzy, że córka była niedawno szczepiona. Jednak wszyscy lekarze ignorowali tę informację. Podejrzewam więc, że nie zgłosili Sanepidowi zgodnie z procedurą niepożądanego odczynu poszczepiennego.

Kiedy w końcu lekarze powszechnie będą wykonywać swój ustawowy obowiązek i będą powszechnie zgłaszać NOPy? Przypominam, o czym pisałem już kilka razy na blogu, że NOP to każdy objaw chorobowy, który wystąpił do 4 tygodni od podania szczepienia. Do stwierdzenia NOP wystarczy tylko związek czasowy.

A lekarz, który NOP rozpoznaje i go nie zgłasza, popełnia wykroczenie. I to ścigane z urzędu przez oskarżyciela publicznego.

Jak Sanepid ma prawidłowo prowadzić nadzór nad szczepieniami, skoro nie wszyscy zgłaszają NOPy?

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com