Marcin Bartyński

radca prawny

Pomagam rodzicom w ich zmaganiach z Sanepidem i wojewodą. Piszę zarzuty i zażalenia. Sporządzam skargi do sądów administracyjnych...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Prawne aspekty badań kwalifikacyjnych przed szczepieniem cieszą się chyba największą popularnością na blogu. Postanowiłem więc zebrać informacje na ten temat w jednym wpisie.

Celem badania kwalifikacyjnego jest wykluczenie przeciwwskazań do podania szczepionki

Bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze. Dlatego ustawodawca postanowił, że przed podaniem szczepionki dziecko musi przejść badanie kwalifikacyjne w celu wykluczenia przeciwwskazań. Celem badania kwalifikacyjnego jest wykluczenie przeciwwskazań. Po to, żeby wykluczyć lub zminimalizować ryzyko wystąpienia u dziecka niepożądanego odczynu poszczepiennego.

Przeczytaj też: Przykładowa lista NOPów zgodnie z rozporządzeniem ws. niepożądanych odczynów poszczepiennych>>>

Skąd rodzic ma wiedzieć, jakie są przeciwwskazania do podania szczepionki? Podstawowym źródłem  wiedzy o przeciwwskazaniach jest Charakterystyka Produktu Leczniczego (w skrócie: ChPL) – dokument załączany przez producenta do każdego preparatu. Każdy „ChPL” powinien szczegółowo opisywać charakterystykę danego produktu leczniczego, w tym wymieniać przeciwwskazania do jego podania. Taki wymóg wynika z ustawy – Prawo farmaceutyczne. Bez ChPL Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych nie ma prawa dopuścić szczepionki do obrotu.

Listę ChaPeeLów możesz znaleźć w rejestrze produktów leczniczych. Przykładowo przeciwwskazaniem do Priorix-Tetra jest uczulenie na jaja kurze. Więcej na ten temat rozpisałem się we wpisie pt. Czym jest charakterystyka produktu leczniczego?>>>

Obowiązek uzyskania zgody na badanie kwalifikacyjne

Badanie kwalifikacyjne dziecka, które nie ukończyło szóstego roku życia, musi odbywać się w obecności rodzica. Natomiast badanie kwalifikacyjne dziecka powyżej tego wieku (aż do osiągnięcia przez nie pełnoletności) może odbyć się bez obecności rodzica, jednak za jego pisemną zgodą. W takim wypadku lekarz ma prawny obowiązek zasięgnąć od rodzica informacji o uwarunkowaniach zdrowotnych dziecka mogących stanowić przeciwwskazanie do szczepień.

Obowiązek poinformowania pacjenta o możliwych powikłaniach

Zarówno ustawa o prawach pacjenta, jak i ustawa o wykonywaniu zawodu lekarza nakłada na lekarza obowiązek poinformowania rodzica o możliwych powikłaniach (tzw. NOPach) po podaniu szczepionki. W zeszłym tygodniu zgłosiła się do mnie klientka, która opowiedziała mi, jak w przypadku jej dziecka przebiegało badanie kwalifikacyjne. Z relacji wynikało, że lekarz nie chciał pomimo jej próśb poinformować o ryzyku wystąpienia NOP. Jest to naruszenie podstawowych praw pacjenta. Moim zdaniem, jeżeli lekarz nie poinformuje pacjenta o ryzyku wystąpienia NOP, to pacjent może domagać się od niego zadośćuczynienia. Nawet wtedy, gdy NOP ostatecznie nie wystąpił. Właśnie dlatego, że lekarz naruszył jedno z podstawowych praw pacjenta.

Zaświadczenie o przeprowadzeniu badania kwalifikacyjnego przed szczepieniem.

Po skończonym badaniu lekarz ma obowiązek wystawić zaświadczenie o przeprowadzeniu badania kwalifikacyjnego. Czasami lekarze tłumaczą, że skoro szczepienie ma odbyć się w tej samej placówce, to nie muszą wystawiać zaświadczenia. Jest to błędne rozumienie przepisów. Lekarz ma zawsze obowiązek wydać zaświadczenie – bez względu na to, gdzie później dziecko będzie szczepione. Wynika to wprost z ustawy. Obligatoryjną częścią zaświadczenia jest data i godzina przeprowadzenia badania.

Wzór rozporządzenia znajduje się w rozporządzeniu ws. obowiązkowych szczepień ochronnych. Błąd lekarzy co do obowiązku wystawiania zaświadczeń wynika z błędnego odczytania przez nich rozporządzenia. Otóż wzór rozporządzenia zawiera trzy alternatywne warianty do wypełnienia:

  • stwierdzono brak przeciwwskazań,
  • stwierdzono przeciwwskazania,
  • po trzecie, stwierdzono przeciwwskazania dające podstawy do długotrwałego odroczenia.

Dwa pierwsze warianty zawierają odnośnik (gwiazdkę) zawierający następującą informację:

Wypełnia lekarz gdy szczepienie odbywa się w innej placówce niż badanie pacjenta.

Lekarze, uzasadniając brak obowiązku wydania zaświadczenia, powołują się na tę właśnie gwiazdkę. Powtarzam jeszcze raz – jest to błąd. Przypadek, gdy szczepienie odbywa się w innej placówce, daje podstawę tylko do tego, żeby nie wypełniać wszystkich pół w zaświadczeniu. Natomiast obowiązek wydania zaświadczenia istnieje zawsze po przeprowadzonym badaniu.

Szczepienie nie może się odbyć po upływie 24 godzin od przeprowadzenia badania kwalifikacyjnego

Celem badania kwalifikacyjnego jest wykluczenie przeciwwskazań. Bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze. Dlatego ustawodawca postanowił, że między badaniem kwalifikacyjnym a szczepieniem nie może upłynąć więcej, niż 24 godziny. Z tego względu ważne jest uzyskania zaświadczenia – określa ono bowiem godzinę badania.

Badanie kwalifikacyjne przed szczepieniem na porodówce

Z kalendarza szczepień ochronnych wynika, że w pierwszej dobie życia powinno się podać dziecku dwa szczepienia:

  • przeciwko gruźlicy,
  • przeciwko WZW B.

Jedną z dopuszczonych w Polsce szczepionek przeciwko gruźlicy jest BCG Szczepionka AJVaccines. Z ChPL tej szczepionki wynikają między innymi następujące przeciwwskazania:

  • szczepionki nie należy podawać osobom o znanej nadwrażliwości na substancje czynne lub na którąkolwiek substancję pomocniczą,
  • u osób, których stan odporności jest nieznany, szczepienie BCG powinno zostać odroczone do czasu określenia stanu odporności.

Masz prawo zapytać lekarza o nazwę preparatu, którym ma zamiar zaszczepić Twoje dziecko. Masz prawo omówić z lekarzem przeciwwskazania zawarte w ChPL. Wreszcie masz prawo poprosić lekarza, żeby powiedział Ci, w jaki sposób ustali stan odporności dziecka przed podaniem szczepionki.

Oświadczenie świadomej odmowy szczepienia ochronnego

Niestety, rodzice, którzy aż do czasu wykluczenia wszystkich przeciwwskazań nie chcą wyrazić zgody na szczepienie, nie mają łatwego życia. W szpitalach i przychodniach podsuwa się im do podpisu oświadczenie świadomej odmowy szczepienia ochronnego.

Otóż nie ma żadnego przepisu, który nakładałby na rodzica obowiązek podpisania takiego oświadczenia. Nigdy nie podpisuj takiego oświadczenia! A jeżeli takie oświadczenie już podpisałeś, w każdej chwili możesz je odwołać.

Na tym kończę dzisiejszy wpis. Jednakże do tego tematu wrócę jeszcze niejednokrotnie.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Bardzo mnie poruszają sytuacje, w których rodzice wykorzystują swoje dzieci do rozgrywek między sobą. Np. w trakcie postępowania rozwodowego zrobią wszystko, żeby zaszkodzić drugiej stronie, nawet gdyby miało na tym ucierpieć dziecko.

Czasem jednym z pól walki staje się kwestia szczepień dzieci. Bywa tak, że do tej pory jedno z rodziców w ogóle nie interesowało się synem lub córką. A przy okazji konfliktu nagle przypomina sobie, że dziecko jest niezaszczepione. I chowa książeczkę zdrowia przed swoim współmałżonkiem i oznajmia mu (nie bez złośliwości), iż zaprowadzi dziecko na szczepienie.

Co w takiej sytuacji ma zrobić rodzic, który na szczepienie nie wyraża zgody?

Jest to trudna sytuacja. Przyjmuje się, że co do zasady szczepienie jest zabiegiem małoinwazyjnym, na który wystarczy zgoda tylko jednego z rodziców. Teoretycznie wystarczy więc zgoda tego rodzica, który do tej pory przejawiał małe zainteresowanie w sprawach zdrowotnych swojego dziecka. I np. nie wie, czy i na co jest uczulone (w tym miejscu przypominam, że przeciwwskazaniem do podania jednej ze szczepionek jest uczulenia na białko jaja kurzego).

Jest to trudna sytuacja, jednakże nie jest to sytuacja bez wyjścia. Podpowiem teraz, co musi zrobić rodzic, który nie chce, żeby dziecko tak pochopnie zostało zaszczepione.

Otóż ten rodzic, który nie wyraża na szczepienie zgody, powinien poinformować lekarza o swoim sprzeciwie. Sprzeciw można załączyć do karty uodpornienia. Jeżeli lekarz wie o sprzeciwie jednego z rodziców, nie ma prawa poddać dziecka zabiegowi medycznemu.

Jednak na tym sprawa się nie skończy. Zapewne drugi rodzic wystąpi do sądu opiekuńczego o wyrażenie zgody na szczepienie. Bo tak właśnie jest, że w razie braku porozumienia pomiędzy rodzicami w istotnych sprawach dziecka rozstrzyga sąd opiekuńczy. O braku zgody nawet lekarz może poinformować sąd opiekuńczy.

No i należy przygotować się na batalię z Sanepidem. Dlatego warto, żeby sprzeciw wysłany do lekarza był stonowany, aby później ułatwić walkę z Sanepidem w sądzie administracyjnym.

Może jednak udałoby się usiąść razem i po prostu wymienić się argumentami? Dla dobra dziecka.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Z relacji rodziców wynika, że Sanepidy są bezlitosne i nakładają grzywny nawet wtedy, gdy lekarz nie przeprowadzi rzetelnie badania kwalifikacyjnego.

Rodzic stawia się na badanie kwalifikacyjne, które często ogranicza się jedynie do osłuchania dziecka. Lekarz nie przeprowadza nawet wywiadu i wpisuje do dokumentacji, że dziecko nadaje się do szczepienia. Rodzic buntuje się, żąda, żeby lekarz przeczytał ChPL i wykluczył przeciwwskazania. Lekarz twierdzi, że nie da się wykluczyć przeciwwskazań (a nie przeprowadza nawet wywiadu) i tylko pyta: „szczepimy czy nie szczepimy?”.

Z oczywistych względów rodzic odmawia wyrażania zgody i sprawa trafia do Sanepidu. Mama albo tata pisze Sanepidowi, że lekarz nie przeprowadził badania kwalifikacyjnego jak należy, a Sanepid w odpowiedzi żąda zaświadczenia stwierdzającego przeciwwskazania i odraczającego obowiązek szczepień.

A jak rodzic ma takie zaświadczenie przedstawić, skoro lekarz stwierdził, że nie ma możliwości wykluczyć przeciwwskazań?

W efekcie sprawa kończy się grzywną. No i rodzic staje bezradny wobec tej całej machiny urzędniczej.

Jednak już niedługo zacznie się kształtować nowa linia orzecznicza Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Tam bowiem trafiają i będzie trafiać coraz więcej skarg rodziców na grzywny. Pytanie, czy sąd administracyjny stanie po stronie dzieci? Czy będzie uwzględniać to, że niekiedy sposób przeprowadzania badań kwalifikacyjnych przed szczepieniem woła o pomstę do nieba?

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Jakie są rodzaje NOPów?

Marcin Bartynski25 maja 2019Komentarze (0)

Kilka lat temu Minister Zdrowia wydał rozporządzenie ws. niepożądanych odczynów poszczepiennych (czyli NOPów).

Samo rozporządzenie reguluje procedurę zgłaszania NOPów do Sanepidu. Natomiast załącznik do rozporządzenia określa ich rodzaje.

Rodzaje NOPów

Rozporządzenie dzieli NOPy na:

  1. ciężkie,
  2. poważne,
  3. łagodne.

Zgodnie z definicją zawartą w rozporządzeniu ciężki NOP to taki odczyn, który zagraża życiu i może:

  • wymagać hospitalizacji w celu ratowania zdrowia,
  • prowadzić do trwałego ubytku sprawności fizycznej lub umysłowej,
  • kończyć się śmiercią.

Natomiast poważny NOP to taki odczyn, który charakteryzuje się dużym nasileniem objawów w postaci znacznego obrzęku kończyny, silnego jej zaczerwienienia, ale:

  • nie wymaga hospitalizacji,
  • nie prowadzi do trwałego uszczerbku na zdrowiu,
  • wreszcie nie stanowi zagrożenia dla życia.

Trzeci rodzaj NOP – określany jako łagodny – nie ma szczególnie dużego nasilenia, a charakteryzuje się występowaniem:

  • miejscowego obrzęku kończyny,
  • silnego zaczerwienienia,
  • gorączki.

Dalej rozporządzenie wymienia szczegółowe kryteria i rodzaje NOPów:

  1.  po pierwsze – odczyny miejscowe, w tym odczyny miejscowe po szczepieniu BCG:
    • obrzęk,
    • powiększenie węzłów chłonnych,
    • ropień w miejscu wstrzyknięcia;
  2. po drugie – niepożądane odczyny poszczepienne ze strony ośrodkowego układu nerwowego (OUN):
    • encefalopatia,
    • drgawki gorączkowe,
    • drgawki niegorączkowe,
    • porażenie wiotkie wywołane wirusem szczepionkowym,
    • zapalenie mózgu,
    • zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych,
    • zespół Guillaina-Barrégo;
  3. na koniec – inne niepożądane odczyny poszczepienne:
    • bóle stawowe,
    • epizod hipotensyjno-hiporeaktywny,
    • gorączka powyżej 39°C,
    • małopłytkowość,
    • nieutulony ciągły płacz,
    • posocznica, w tym wstrząs septyczny,
    • reakcja anafilaktyczna,
    • reakcje alergiczne,
    • uogólnione zakażenie BCG,
    • wstrząs anafilaktyczny,
    • zapalenie jąder,
    • zapalenie ślinianek,
    • porażenie splotu barkowego,
    • inne poważne odczyny występujące do 4 tygodni po szczepieniu.

NOPem jest każde zaburzenie stanu zdrowia, które wystąpiło do 4 tygodni od podania szczepionki

Wynika to przede wszystkim z rozporządzenia. Ustawa również wskazuje jedynie na związek czasowy pomiędzy zaburzeniem stanu zdrowia a podaniem szczepionki. NOP może być wynikiem zarówno:

  • indywidualnej reakcji organizmu,
  • jaki i błędu w podaniu szczepionki,
  • a nawet zjawisk od szczepienia niezależnych, a tylko przypadkowo pojawiających się po szczepieniu.

Lekarz ma obowiązek zgłosić NOP

Jeżeli lekarz rozpoznaje lub podejrzewa NOP, ma to obowiązek zgłosić do Sanepidu. Niewykonanie tego obowiązku jest wykroczeniem. A jest wykroczeniem zapewne dlatego, że utrudnia lub nawet uniemożliwia Sanepidowi nadzór epidemiologiczny.

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com

Ponad rok temu w programie „Pytanie na śniadanie” gościła mama, która opowiedziała historię swojej córki.

Otóż u 9-letniego dziecka zdiagnozowano w szpitalu celiakię. Później – po wyjściu ze szpitala – na wizycie kwalifikacyjnej lekarz stwierdził brak przeciwwskazań i dziecko zaszczepił. Jakieś dwa tygodnie po szczepieniu zaczęły się pojawiać u dziecka niepokojące objawy: zaburzenia koordynacji, wiotkość mięśni. Objawy cały czas się pogłębiały, dziecko nawet miało problemy z utrzymaniem koordynacji. Dziecko ponownie trafiło do szpitala, tym razem na oddział neurologiczny.

W szpitalu stwierdzono gorączkę reumatyczną, uszkodzenie zastawki w sercu.

Mama informowała wszystkich lekarzy, że córka była niedawno szczepiona. Jednak wszyscy lekarze ignorowali tę informację. Podejrzewam więc, że nie zgłosili Sanepidowi zgodnie z procedurą niepożądanego odczynu poszczepiennego.

Kiedy w końcu lekarze powszechnie będą wykonywać swój ustawowy obowiązek i będą powszechnie zgłaszać NOPy? Przypominam, o czym pisałem już kilka razy na blogu, że NOP to każdy objaw chorobowy, który wystąpił do 4 tygodni od podania szczepienia. Do stwierdzenia NOP wystarczy tylko związek czasowy.

A lekarz, który NOP rozpoznaje i go nie zgłasza, popełnia wykroczenie. I to ścigane z urzędu przez oskarżyciela publicznego.

Jak Sanepid ma prawidłowo prowadzić nadzór nad szczepieniami, skoro nie wszyscy zgłaszają NOPy?

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 602-490-321 e-mail: marcin.bartynski@gmail.com